Jak zarobić aby się nie narobić?

Jak zarobić aby się nie narobić?

Luty 13, 2018 0 przez Doradca HR

Zasiłki jako forma zarobku

Każydy człowiek dąży do tego, aby dobrze zarobić i jednocześnie się nie narobić. A jednym ze „sposobów zarobku” jest polowanie na zasiłki socjalne w bogatych krajach zachodniej Europy. Tymczasem amatorzy zasiłków socjalnych w bogatych krajach europejskich, mają nietęgie miny. Po orzeczeniu Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu, coraz trudniej jest dostać zasiłek socjalny.

W 2014 roku, ETS orzekł, że państwo członkowskie UE, może odmówić świadczenia socjalnego osobie z innego kraju. No i zaczęły się schody. Europejscy urzędnicy w poszczególnych krajach europejskich, nagminnie wymagają od obcokrajowców sterty dokumentów. A to, potrzebne jest urzędowe potwierdzenie pobytu. A to zaświadczenie, że nie posiada się mieszkania w kraju nad Wisłą. A to dokument poświadczający, że nie pobiera się żadnej zapomogi w Polsce. I tak dalej… A jeszcze rok czy 2 lata temu, wystarczyło zwykłe ustne oświadczenie i już można było cieszyć się łatwym zarobkiem. A teraz, same problemy… Z orzeczenia ETS, zadowoleni są natomiast włodarze wielu bogatych krajów europejskich.

W ich ocenie, wreszcie zrobiono porządek w tym zakresie i dzięki temu, w bieżącym roku uda się zaoszczędzić grube miliardy euro. Bo to, co dotychczas wyprawiali niektórzy obywatele Europy, wołało dosłownie o pomstę do nieba. Wielu Europejczyków uznało bowiem, że skoro mamy swobodę poruszania się po kontynencie europejskim – to automatycznie należy im się wolny dostęp do pomocy socjalnej (czytaj: łatwego zarobku). Tymczasem ETS stwierdził, że tak nie jest. Pomoc socjalna należy się, ale tylko tym osobom, które spełniają ściśle określone warunki.

Nie przysługuje ona natomiast każdej osobie, na przykład turystom socjalnym… A do tej grupy, możemy zaliczyć także duże grono naszych rodaków. Ba, nasi rodacy (np. bezdomni) mają rozpracowane systemy socjalne większości krajów europejskich w jednym palcu. I dlatego, np. masowo ciągną do Francji. Do tego kraju, przyjeżdżały dotychczas (głównie autokarami) całe pielgrzymki. I natychmiast po przyjeździe, tłumek rodaków rozpoczynał „kolędę” po francuskich instytucjach i urzędach. Polacy doskonale wiedzieli, że na 2 dzieci, przysługuje zasiłek w wysokości 130 euro miesięcznie. Kiedy ma się 3 dzieci, zasiłek wzrasta do prawie 300 euro. A na czwórkę dzieci, wynosi aż 460 euro. A już legendy krążyły o RSA, czyli minimalnej zapomodze finansowej, która wynosi od 500 do ponad 900 euro. Do tego dochodziły zasiłki dla osób starszych (800 euro dla samotnego seniora oraz 1240 euro dla pary seniorów).

I oczywiście, pomoc finansową otrzymują także osoby niepełnosprawne. Reasumując – państwo francuskie wydaje rocznie ponad 30 miliardów euro – na pomoc socjalną zarówno dla Francuzów jak i obcokrajowców! A ilu cudzoziemców, korzysta rocznie ze wsparcia finansowego francuskiego państwa? Nie wiadomo. Dlaczego? Ponieważ przepisy prawne, zabraniają francuskiemu Instytutowi Statystycznemu (odpowiednik naszego GUS-u), prowadzenia badań i publikowania statystyk pod kątem narodowościowym. A czy istnieje we Francji ktoś, kto by się martwił obecną sytuacją socjalną obcokrajowców? Tak. Francuskie instytucje charytatywne ubolewają, że werdykt ETS, utrudnił im codziennie funkcjonowanie.

Teraz o wiele trudniej, jest im dostać kilka euro dla np. bezdomnego czy bezrobotnego Polaka, Rumuna czy Bułgara. Jedno co dobre, to fakt, że nie uległy zmianie zasady udzielania pomocy medycznej. Cudzoziemcy tak jak dotychczas, będą mogli bezpłatnie korzystać z francuskiego systemu opieki medycznej. (Chodzi o koszty leczenia, pobyty w szpitalach oraz koszty lekarstw).

Dzięki temu, ze szczodrobliwości państwa francuskiego, korzysta corocznie od 200 tysięcy do 300 tysięcy cudzoziemców. Jednak takie postawienie sprawy, nie podoba się rodowitym Francuzom. Dlaczego? Bo rodowity Francuz, musi ponosić część kosztów leczenia, wspólnie z Kasą Ubezpieczalni. (A jeśli nie chce tego robić, to musi wykupić drogie ubezpieczenie dodatkowe). To miedzy innymi dlatego, we Francji narastają nastroje anty-unijne. I przybywa zwolenników Frontowi Narodowemu, który nawołuje, aby zrobić generalny porządek z tymi cudzoziemcami.